Wyrabianie bundza, Piekielnik
Miejsce (opis):
Garaż w gospodarstwie jednego z gazdów w Piekielniku, Podhale, Polska
Miejsce przedstawionego obiektu:
Piekielnik
Autor fotografii lub dokumentu:
Technika i materiał:
Opis:
Fotografia przedstawia wiosenny redyk rodziny Szczechowiczów z Podhala, którzy w pierwszym dniu jego trwania wieczorem, po zakończeniu dojenia, przystąpili do wytwarzania pierwszego sera wytworzonego podczas redyku – bundzu. Pasterze zlali mleko z wiader do kilkudziesięciolitrowej drewnianej puciery. Mleko przecedzone zostało przez bawełnianą szmatkę zwaną satą (szatą), czyli płótno służące do cedzenia mleka i zawieszania serów do ocieknięcia. Na szacie umieszczono tzw. cetynkę, zwaną też jedliną, czyli ścięte gałązki iglastych drzew, aby nazbierane podczas dojenia nieczystości (igły, owady, piasek) zostały wyłapane i nie przedostały się do mleka, z którego będą wyrabiane sery. Baca Tadeusz senior zaklagał mleko zlane do puciery. Wyrób sera dokonywał się w pomieszczeniu – w suterenach domu, które jego właściciel przeznaczył do wykonywania tej czynności. Proces klagania to w rzeczywistości proces ścinania mleka podpuszczką, dawniej naturalną, pozyskiwaną z żołądków zwierząt, obecnie według informacji uzyskanej od pasterzy – kupowaną jako substancja czynna w sklepach. Po jej wlaniu do mleka i przykryciu puciery po około pół godziny mleko zaczęło się ścinać. Wyrabiający ser baca Tadeusz senior roztrzepywał dokładnie ścięte mleko drewnianą felurą – rodzajem łyżki z dziurami, co powodowało, że w mleku pojawiły się drobne, ale równo rozprowadzone grudy sera. Po zaklaganiu sera baca Tadeusz Szczechowicz senior rozpoczął stopniowe formowanie sera w pucierze. Delikatnymi ruchami moczył dłonie w zaklaganym mleku i łączył ze sobą kawałki sera.
Dane podstawowe:
Tytuł obiektu:
Wyrabianie bundza, Piekielnik
Autor dokumentu:
Miejsce:
Piekielnik
Technika i materiał:
Kolekcja:
Opis główny:
Fotografia przedstawia wiosenny redyk rodziny Szczechowiczów z Podhala, którzy w pierwszym dniu jego trwania wieczorem, po zakończeniu dojenia, przystąpili do wytwarzania pierwszego sera wytworzonego podczas redyku – bundzu. Pasterze zlali mleko z wiader do kilkudziesięciolitrowej drewnianej puciery. Mleko przecedzone zostało przez bawełnianą szmatkę zwaną satą (szatą), czyli płótno służące do cedzenia mleka i zawieszania serów do ocieknięcia. Na szacie umieszczono tzw. cetynkę, zwaną też jedliną, czyli ścięte gałązki iglastych drzew, aby nazbierane podczas dojenia nieczystości (igły, owady, piasek) zostały wyłapane i nie przedostały się do mleka, z którego będą wyrabiane sery. Baca Tadeusz senior zaklagał mleko zlane do puciery. Wyrób sera dokonywał się w pomieszczeniu – w suterenach domu, które jego właściciel przeznaczył do wykonywania tej czynności. Proces klagania to w rzeczywistości proces ścinania mleka podpuszczką, dawniej naturalną, pozyskiwaną z żołądków zwierząt, obecnie według informacji uzyskanej od pasterzy – kupowaną jako substancja czynna w sklepach. Po jej wlaniu do mleka i przykryciu puciery po około pół godziny mleko zaczęło się ścinać. Wyrabiający ser baca Tadeusz senior roztrzepywał dokładnie ścięte mleko drewnianą felurą – rodzajem łyżki z dziurami, co powodowało, że w mleku pojawiły się drobne, ale równo rozprowadzone grudy sera. Po zaklaganiu sera baca Tadeusz Szczechowicz senior rozpoczął stopniowe formowanie sera w pucierze. Delikatnymi ruchami moczył dłonie w zaklaganym mleku i łączył ze sobą kawałki sera.
Kontekst kulturowy:
Wyrabianie pierwszego sera podczas wiosennego redyku uznawane jest za bardzo ważną czynność. Po wyrobieniu pierwszego sera i jego ocieknięciu baca odkrawa zazwyczaj spory kawałek bundzu dla poczęstowania innych pasterzy, gospodarzy (jeśli są w pobliżu) lub innych osób przyglądających się tej czynności. Niektórzy bacowie powtarzają tę czynność wieczorem w każdym dniu redyku częstując gospodarzy, którzy udzielają mu gościny, sporym kawałkiem sera. Miało to dla niego ważne znaczenie – ponieważ udzielenie gościny pasterzom odbywało się zawsze bezpłatnie, bacowie w symboliczny sposób ofiarowali „dar za dar” – ser za gościnę. Takie zwyczaje odwołują się do bardzo starych tradycji pasterskich, których podstawą była wymiana dóbr. Pasterze karpaccy i bałkańscy do dziś wiedzą, że wyrabiany przez nich ser ma ogromną wartość – jest podstawą ich utrzymania i wymiany, dlatego jego dzielenie i częstowanie nim odbywa się w wyjątkowych sytuacjach i zależy zawsze od decyzji bacy. Sera nie wolno też marnować, stanowi on pożywienie i źródło dochodów, pozwalających następnie przeżyć kolejną część roku.
Data:
Miejsce dokumentu/obiektu:
Państwo:
Polska
Region:
Małopolska
Nazwa geograficzna:
Podhale
Przedstawienie na dokumencie:
Tematyka:
Typ przedstawienia:
Główne przedstawienie:
Dodatkowe przedstawienia 1:
Dodatkowe przedstawienia 2:
Dane właścicielskie:
Właściciel dokumentacji lub Instytucja przechowująca:
Miejsce przechowywania oryginału:
Informacje o rekordzie:
Ostatnia modyfikacja:
12 lipiec
2024 r.
Numer identyfikacyjny:
220