1/4
Dojenie owiec na koszarze w strundze, Kacwin

Miejsce (opis):

Koszar ze strungą, polany wypasowe przy szałasie rodziny Hyrczyków, Baligówka, Podhale, Polska

Miejsce przedstawionego obiektu:

Baligówka

Data dokumentu:

14 lipiec 2024 r. XXI w.

Autor fotografii lub dokumentu:

Typ obiektu:

Technika i materiał:

Opis:

Fotografia przedstawia codzienne dojenie owiec podczas sezonu wypasowego 2024 roku na szałasie bacy Jana Wilczka Konopki w Kacwinie na Spiszu.
Dane podstawowe:

Tytuł obiektu:

Dojenie owiec na koszarze w strundze, Kacwin

Autor dokumentu:

Data powstania:

14 lipiec 2024 r. XXI w.

Miejsce:

Baligówka

Typ obiektu:

Technika i materiał:

Kolekcja:

Opis główny:

Fotografia przedstawia codzienne dojenie owiec podczas sezonu wypasowego 2024 roku na szałasie bacy Jana Wilczka Konopki w Kacwinie na Spiszu. Jest to tzw. drugie dojenie owiec wykonywane w ciągu dnia, około godziny 15.00. Baca (pierwszy na planie, z prawej strony) wraz z trzema juhasami  siedzą na drewnianych pniakach opartych o strągę. Za nimi znajduje się drewniany koszar wykonany przez pasterzy. Przez otwór w strądze wypuszczają kolejne owce, które są naganiane do niego przez bojtarkę (honielniczkę). Pasterze ubrani są w zwykłe robocze stroje: długie spodnie, podkoszulki, czapki chroniące od słońca, a na nogach mają gumiaki. Po lewej stronie koszaru stopi samochód terenowy służący do przewozu baniek na mleko do koszaru i wydojonego mleka do szałasu.

Kontekst kulturowy:

Dojenie mleka jest zwyczajową czynnością odbywająca się na szałasach każdego dnia w sezonie pasterskim. Istnieją różne zwyczaje związane z ilością dojenia w ciągu jednego dnia – zależy to od ilości stada oraz decyzji  bacy. Zazwyczaj owce są dojone na początku sezonu pasterskiego 2 lub 3 razy w ciągu dnia. Wraz z upływem czasu i zbliżaniem się jesieni, ilość dojenia redukuje się stopniowo do 2, 1 , a następnie w okolicach sierpnia-września zaprzestaje się wykonywania tej czynności. W zależności od liczby owiec i juhasów czynność dojenia trwa zazwyczaj od 2 do 3 godzin; wykonują ją na szałasach bacowie, podbacowie lub juhasi. Gdy baca jest w podeszłym wieku, a szałas nie posiada wielu pracowników zewnętrznych, czynność tę przejmują młodsi, a baca zajmuje się naganianiem owiec, przygotowaniem sprzętu do wyrabiania serów lub przygotowywaniem posiłku, który nastąpi po dojeniu. Dojenie wykonuje się we względnej ciszy i spokoju, żeby nie niepokoić owiec, bo stres u tych zwierząt może odbić się na ilości uzyskiwanego mleka. Z tego też powodu wielu baców pilnuje, aby nie było w pobliżu osób postronnych, ze względu na wzmagający się niepokój zwierząt. Często dystansu między dojącymi a osobami chcącymi przyglądać się tej czynności strzegą pasterskie psy, które niechętnie dopuszczają obcych do kierdla. Pasterze rozpoczynają dojenie zazwyczaj od krótkiego skupienia i ciszy, podczas której wypowiadają słowa znanych modlitw lub modlą się własnymi słowami: ,,odmawia się modlitwy, czy to zdrowaśki się mówi czy Ojcze nasz, jak kto se tak umie, to się modli” . Zachowania te pokazują, że zarówno dawniej, jak i dziś, w świadomości wielu pasterzy istnieje przekonanie, że wszelka praca przez nich wykonywana powinna dokonywać się ,,z Bogiem”, bo bez niego nic nie może dokonywać się w świecie pasterzy. Podczas dojenia pasterze siadają w wyznaczonym do tego miejscu przy wejściu do koszaru, zwanym strągą (strungą, strongą), na małych drewnianych krzesełkach, do dyspozycji mają również plastikowe lub metalowe ocynkowane wiadra, do których doją mleko. Przy końcu dojenia, przy ostatniej owcy przechodzącej przez okienko, osoba naganiające (zazwyczaj honielnik, ale czynność tę może wykonywać także juhas, a nawet baca) zobowiązany jest wypowiedzieć następujące słowa: dość u Boga wiać, które dla wielu z nich mają znaczenie magiczne – zapewniające dostatek mleka. Starsi bacowie tłumaczą znaczenie tych słów wskazując na sakralny charakter swojej pracy, która według nich zawsze całkowicie zależała i wciąż zależy od woli Boga. Jednocześnie uczestniczący w dojeniu bacowie wypowiadają po cichu paciorki, czyli modlitwy, w których dziękują Bogu za udany udój mleka. Do obowiązków juhasa lub bacy należy wygłoszenie tradycyjnej odpowiedzi: ,,Panie Boże przeżegnaj, od nieszczęścia zachowaj i nagoć jeszcze wiać” lub ,,Panie Boże przeżegnaj, od złego zachowaj i nagoć mleka wiac”. Współcześni pasterze znają bardzo dobrze te słowa i wypowiadają je co najmniej 2 razy dziennie, jednak wyjaśnienie ich sensu znają zazwyczaj tylko starsi doświadczeni bacowie, młodszym pasterzom przychodzi ono już z trudem. Mają oni świadomość sakralności i ważności owych słów, przekazywanych im przez starszych jako tradycja, ale powtarzają je często mimowiednie, trochę jak zaklęcia.
Data:

Data dokumentu/fotografii:

14.07.2024

Data dokumentu rok / wiek:

Opis dotyczący historii dokumentu:

Fotografia wykonana przez Ewę Kocój podczas etnograficznych badań terenowych prowadzonych w roku 2024
Miejsce dokumentu/obiektu:

Państwo:

Polska

Region:

Małopolska

Nazwa geograficzna:

Podhale
Przedstawienie na dokumencie:

Tematyka:

Typ przedstawienia:

Główne przedstawienie:

Dodatkowe przedstawienia 2:

Dane właścicielskie:

Właściciel dokumentacji lub Instytucja przechowująca:

Miejsce przechowywania oryginału:

Informacje o rekordzie:

Ostatnia modyfikacja:

20 sierpień 2024 r.

Numer identyfikacyjny:

264